ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • obrączki ślubne

    Data publikacji: 28/06/2010 Leonard Liber Brak komentarzy

    Obrączki ślubne – pozostaną z Wami gdy odejdą goście i minie gwar weselny. Poza wspomnieniami  weselnymi, obrączki będą przy Was przez dalszą część życia.

    Aby służyły latami i byście byli z nich zadowoleni, powinniście być świadomi, na co zwrócić uwagę dokonując wyboru obrączek ślubnych.

    1) Wasz ślub – czym się kierować przy wyborze biżuterii?

    Pisząc o ślubnej biżuterii mamy na myśli głównie obrączki ślubne i  nimi się zajmiemy. Otóż obrączki są biżuterią w stosunku, do której kierujemy trochę inne wymagania niż w przypadku zwykłej biżuterii. Złoto jest metalem miękkim. Większość biżuterii pełni zdobniczą funkcję – ma służyć podkreśleniu piękna, stylu, czy cech charakteru osoby, która ja użytkuje. Z tego powodu podczas projektowania i wykonywania biżuterii na pierwszym planie stawia się względy estetyczne i wizualne. W następnej kolejności zwraca się uwagę na praktyczność i trwałość biżuterii. Przy tworzeniu obrączek kolejność ta wygląda nieco inaczej. Z założenia są noszone, na co dzień i mają służyć wiele lat. Z tego powodu obrączki ślubne muszą odznaczać się znacznie większą trwałością przy praktycznym wygodnym noszeniu.

    2) Co powinna zrobić para, która zechce mieć obrączki ślubne trwałe i wykonane np. z dwóch kolorów złota?

    Jeżeli decyzja padnie na obrączki ślubne z dwóch kolorów złota, musicie się liczyć z tym, że w przyszłości, przy każdej korekcie rozmiaru wystąpi ryzyko ich uszkodzenia.
    Po prostu dwa kolory złota można powiększać wyłącznie przez rozciąganie. W związku z tym wewnątrz obrączek powstają silne naprężenia, które w wielu przypadkach mogą spowodować pęknięcie obrączek. Trzeba również wiedzieć, że każda korekta rozmiaru obrączek nawet, jeżeli nie nastąpi pęknięcie, może powodować ich zniekształcenie (stopień deformacji będzie uzależniony od rodzaju obrączek i ilości rozmiarów, o które została wykonana korekta.

    3) Co jeśli dodatkowo zażyczymy sobie na nich wzór?

    Wtedy niestety niezbędny jest kompromis. Możecie mieć obrączki ślubne, jakie Wam się podobają, z tym, że dokonując wyboru powinniście zdawać sobie sprawę z konsekwencji decyzji, którą podejmiecie na przyszłość.  Dzięki świadomości zalet i wad, jakie posiadają obrączki ślubne przez Was wybrane w przyszłości można uniknąć niejednokrotnie niemiłego rozczarowania.
    Pewne jest jedno przy obrączkach z jednego koloru złota, grawerowanych od strony zewnętrznej należy, wybrać bezwzględnie obrączki bezszwowe. Uprości to ich późniejszą korektę.
    Niestety zewnętrzny wzór na nich, będzie się ścierał i nawet najżarliwsze obiecywania sprzedawcy, że "ten wzór pozostanie na lata" tego nie zmienia. Może świadczyć to jedynie o jego ignorancji, lub o chęci wprowadzenia klienta w błąd.


    4) Co jeżeli zechcemy obrączki z białego złota?

    Określenie "białe złoto" jest nazwą handlową. W rzeczywistości barwa "białego złota" jest szara z lekkim zabarwieniem żółci. Jeżeli w noszonym wyrobie chcemy uzyskać barwę białą – metaliczną, staje się niezbędne nałożenie na wyrób warstwy rodu. Jego powłoka jest odporna na odbarwienia chemiczne, jak również u większości osób nie powoduje uczuleń i zmian alergicznych. Jednakże pamiętajcie, że rod się ściera i po pewnym czasie zewnętrzna warstwa obrączki szarzeje. Ze względów na wysokie koszty, ponowne nałożenie rodu jest nieopłacalne. Można również wyrób wypolerować i pozostać przy kolorze szarym metalicznym (z lekkim odcieniem żółci).

    5) Kupiliśmy już obrączki ślubne i nagle okazuje się że przed ślubem palce nam spuchły…, co wtedy zrobić?

    Niestety zdarza się to często, że pod wpływem stresu, czy dużej zmiany temperatur palce puchną, i obrączki ślubne nie chcą na nie wejść.  Na szczęście nie jesteśmy już skazani na bieganie po mieście i szukanie złotnika, który by nam zmienił rozmiary. Większość firm w przypadku zakupu u nich gwarantuje w pewnym zakresie korektę rozmiaru.

    Pamiętajmy jednak, że podstawą jest dobre zmierzenie rozmiaru, gdyż każda korekta, zwłaszcza w obrączkach grawerowanych i łączonych z kolorów, prowadzi niestety do deformacji, tego się nie uniknie. Jest to efekt naprężeń, występujących wewnątrz ściskanego lub rozszerzanego materiału, z którego została wykonana obrączka. Należy również pamiętać, że w niektórych modelach może nie być takiej możliwości zwłaszcza obrączki o skomplikowanym wzorze, z dwóch i trzech kolorów złota praktycznie przy jakiejkolwiek korekcie rozmiaru mogą ulec uszkodzeniu.

    6) Kiedy należy zamówić obrączki ślubne?

    najlepiej wcześniej przynajmniej kilka miesięcy przed ślubem warto odwiedzić sklepy lub pracownie jubilerskie, aby porównać ich ofertę. Jednak zamówienia obrączek nie przekładajmy na później niż miesiąc przed uroczystością.
    Z pewnością decyzja o wyborze obrączek jest niezmiernie ważna, ponieważ bez względu na porę roku i pogodę będą one na Waszych dłoniach.
    Czasem lepiej zapłacić trochę więcej i wybrać te, które się bardziej podobają i są dla Was najlepsze, niż później przez wiele lat żałować niewłaściwego wyboru.
    Pierwsze obrączki ślubne, pobłogosławione i założone sobie nawzajem na dłonie zawsze będą cieszyły się Waszym sentymentem, a napisy wykonane wewnątrz przypominać będą ten uroczysty dzień sakramentalnego "TAK".

    Tagi: , , ,
  • HISTORIA ZŁOTA

    Data publikacji: 10/03/2010 Leonard Liber 1 komentarz

    Wydobyciem złota zajmowano się już w starożytnym Egipcie, ale w niewielkich ilościach (ok. 1 tony rocznie). Za czasów Imperium Rzymskiego pozyskiwano od 5 do 10 ton. W średniowieczu wydobycie złota znowu spadło do ok. 1 tony. Zwiększenie wydobycia notowane jest dopiero od momentu rozpoczęcia w XV wieku eksploatacji złóż w Afryce (Ghana). Następnie pozyskiwano złoto w podbitej przez Hiszpanów Ameryce, a od XVIII wieku także w Rosji.

    Historię wydobycia złota dzieli się na dwa okresy. Pierwszy – sięgający połowy ubiegłego stulecia, kiedy wydobyto w sumie ok. 10 tys. t kruszcu. Drugi – trwający do dziś i obejmujący czasy rozpoczętej w 1848 r. gorączki złota w Kalifornii. Na ten okres przypada ponad 90% całości pozyskanego w historii złota. Równocześnie z odkryciem złóż w Ameryce rozpoczęto eksploatację kopalń w Australii, Afryce Południowej oraz Kanadzie.

    Od XIX wieku, w związku z wprowadzeniem parytetu złota dla większości walut wymienialnych, wzrósł popyt na ten metal. Również opracowanie nowych technik wydobycia pozwoliło na eksploatację głębiej zalegających złóż. Z tego powodu poszukuje się nowych miejsc wydobycia złota w takich krajach jak: Indonezja, Brazylia, Papua Nowa Gwinea, Filipiny, Uzbekistan i Nikaragua. Dzisiejsze światowe wydobycie złotego kruszcu utrzymuje się na poziomie ok. 2300 t rocznie. Mimo, iż pozyskuje się je w prawie 60 krajach, naprawdę liczącymi się producentami są: RPA (ok. 550 t rocznie), USA (ok. 330 t rocznie), Australia (ok. 240 t rocznie), Kanada (ok. 170 t rocznie), Rosja (ok. 150 t rocznie), a ponadto kraje Ameryki Łacińskiej (głównie Brazylia), Chiny, Ghana, Indonezja i Papua Nowa Gwinea.

    Niegdyś, ze względu na rzadkość występowania złota, na jego posiadanie mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi. Sytuacja zmieniła się po odkryciu złóż w Ameryce i Australii, w rezultacie czego złoto stało się dostępne prawie dla każdego. Stolicą branży złotniczej stały się wówczas Włochy – potęga w produkcji złotej biżuterii. Trendy w biżuterii złotej zmieniały się na przestrzeni wieków równie często jak w modzie. Złotnicy wciąż obserwują otaczający świat i próbują wychwycić zmieniające się upodobania klientów oraz stworzyć kolekcje nowoczesne i niepowtarzalne.

    Tagi:
  • MATERIAŁOZNAWSTWO ZŁOTNICZE I METALE SZLACHETNE

    Data publikacji: 10/03/2010 Leonard Liber Brak komentarzy

    W grupie metalowej rzemiosł najwięcej znajomości wielu różnych materiałów wymaga złotnictwo i jubilerstwo. Fachowo wykształcony złotnik, a nawet pracownik handlu jubilerskiego powinien znać pochodzenie, własności fizyczne i chemiczne oraz umieć w swej pracy stosować nie tylko metale szlachetne (platynę, złoto i srebro) i metale nieszlachetne (miedź, cynę, cynk i in.), ale również i różne związki chemiczne. Dokładna znajomość materiałów pomocniczych, używanych przy obróbce metali szlachetnych, nie tylko znacznie ułatwia pracę złotnika, ale pomaga również do usunięcia powstałych w toku tej pracy błędów i do wykonywania jej w warunkach najbardziej ekonomicznych oraz zapewniających zdrowie i bezpieczeństwo pracowników.

    ZŁOTO
    Symbol chemiczny Au. Ciężar atomowy 197,2. Ciężar właściwy 19,3. Temperatura topnienia 1062,4° C. Temperatura wrzenia 2600° C. Złoto znane od najdawniejszych czasów jest prawdopodobnie pierwszym metalem wyróżnionym przez człowieka przedhistorycznego. Ozdoby ze złota wykonywali już Egipcjanie i Babilończycy. Wśród zabytków archeologicznych wczesnych kultur Indii – sprzed 4000 lar przed n. e. – znaleziono pięknie wykonane wyroby ze złota. Od mniej więcej VI w. przed n. e. zaczęto bić monety ze złota. W starożytności otrzymywano złoto z Nubii, Indii i legendarnego Ofiru. W Europie Rzymianie wydobywali złoto w Hiszpanii i Portugalii. W średniowieczu największych ilości złota w Europie dostarczały kraje czeskie, a w Ameryce – Peru. W połowie XIX wieku bogate złoża złota odkryto w Kalifornii i Australii, w 1868 r. – w Transwaalu, a w .1830 r. – na Alasce.
    W Polsce wydobywano niegdyś niewielkie ilości złota na Śląsku, w okolicy Lignicy i Złotogóry. Z początkiem XIX wieku poszukiwano i wydobyto niewielkie ilości złota w Tatrach, na Krywaniu. Obecnie złoto wydobywane jest w Złotym Stoku k. Kłodzka jako produkt uboczny przy eksploatacji rud arsenowych. Ruda ta zawiera ok. 5% arsenu, a złota w ilości ok. 2 g na 1 tonę. Bezpośrednim surowcem wyjściowym dla otrzymania złota, są czerwone wypałki poarsenowe, wzbogacone już znacznie w złoto, bo zawierające około 50 g złota w 1 tonie. Wypałki te po zmieszaniu z wodą, poddaje się chlorowaniu, otrzymując wydajność złota w ilości 75%. Roczne wydobycie złota w Złotym Stoku waha się w granicach 30 – 50 kg.
    W przyrodzie złoto występuje w wielu miejscach choć w niewielkich ilościach . Skorupa ziemska zawiera średnio 0,000001% złota; obliczona przez słynnego radzieckiego geochemika Fersmana ilość złota w zewnętrznej, twardej skorupie ziemi (do głębokości 1000m) wynosi 5 miliardów ton. Podawana dawniej jako dość znaczna zawartość złota w wodzie morskiej w rzeczywistości jest niewielka, gdyż według znanego niemieckiego chemika Habera w 1m3 wody morskiej znajduję się tylko jedna setna część miligrama złota. Mimo że wszystkie wody oceanów zawierają ok. 10 tys. ton złota, wydobywanie go z wody morskiej nie jest opłacalne. Złoto występuje w przyrodzie w stanie rodzinnym oraz w związkach z tellurem w złożach pierwotnych i wtórnych. Najważniejsze złoża pierwotne to prawie zawsze żyły kwarcytowe, w których złoto znajduje się w postaci drobnych bryłek lub tak rozproszone że nie jest dostrzegane gołym okiem. Złoto występuje tu najczęściej z dwusiarczkiem żelaza – pirytem i siarczkiem arsenowym – arsenopirytem. Piryty takie nazywamy złotonośnymi lub złotodajnymi. W złożach pierwotnych spotykamy również złoto w związku z tellurem, a rzadko tylko w postaci rodzimej, najczęściej jako elektrum, tj. stop ze srebrem o zawartości ok. 20% srebra. Złoża wtórne czyli tzw. aluwialne, są to piaski i żwiry złotonośne, powstałe w skutek procesów wietrzenia i rozpadu złóż pierwotnych. Złoto występuje w nich w większych skupieniach tworząc tzw. „nuggets” . Specjalnym typem złóż złota wtórnego są konglomeraty Witwatersrandu w Tranvaalu (Południowa Afryka), najbardziej wydajne ze wszystkich znanych złóż. Te bardzo stare, bo prekambryjskie, a wiec liczące kilkaset milionów lat złoża dają obecnie ok. 1/3 ogólnej światowej produkcji złota. Największa dotychczas bryła złota rodzimego znaleziona została w kopalniach Nowej Płd. Walii. Waga tej bryły wynosiła 236 kg. Następna z kolei pod względem wielkości bryła złota rodzimego, o wadze 92 kg, wydobyta została na Nowej Gwinei. W roku 1943 w Kongo Belgijskim, w miejscowości Costermansville, znaleziono bryłę złota wagi 68 kg.
    Pierwotny człowiek prawdopodobnie po raz pierwszy zauważył złoto w aluwialnych piaskach rzecznych, wydobył je przez przepłukanie piasku wodą. Na tym też opiera się najdawniejszy, prymitywny sposób wydobywania złota. Poszukiwacze napełniali złotonośnym piaskiem nieckowate miski drewniane i zanurzali je w bieżącej wodzie rzeki lub strumienia wprawiając rękami miskę w szybki ruch obrotowy. Ruch ten wzbudzał siłę odśrodkową, która wypłukiwała lekki piasek i zanieczyszczenia, a ciężkie złoto w postaci grudek i proszku pozostawało na dnie miski. Złożą pierwotne i niektóre złoża wtórne eksploatowane są za pomocą zwykłych metod, stosowanych w górnictwie. Skałę rozsadza się środkami wybuchowymi, rozdrabnia w żelaznych łamaczach i miele w młynach kulowych. Zmieloną rudę przepuszcza się przez hydrauliczne klasyfikatory, a następnie poddaje działaniu cyjanku potasowego według metody opracowanej przez Mac Arthura. Pod działaniem tlenu powietrza złoto rozpuszcza się w roztworze cyjanku na rozpuszczalny w wodzie cyjanozłocian potasowy. Z roztworu tego złoto strącane jest świeżo przygotowanymi strużynami cynku lub aluminium, albo też metodą Siemensa i Halskego poddaje się roztwór elektrolizie przy użyciu stalowej anody i ołowianej katody. Na ołowianej katodzie osiada złoto, które drogą kupelacji oddziela się od ołowiu. Opisana wyżej metoda cyjankowa jest obecnie prawie wyłącznie stosowana we wszystkich kopalniach jako najbardziej wydajna i ekonomiczna.
    Do niedawna jeszcze stosowano tzw. metodę amalgamacyjną, polegającą na łączeniu złota z rtęcią na amalgamat, czyli ortęć złota. Z amalgamatu otrzymuję się złoto przez oddestylowanie rtęci. Z separatorów zsypywano zmielona skałę cienką warstwą na lekko nachylone stoły amalgamacyjne, przy czym cząsteczki złota osiadały na  ortęciowanych płytach. Co pewien czas z płyt tych zeskrobywano warstwę amalgamatu złota, który następnie poddawano destylacji w retoriach żelaznych lub w odpowiednio zbudowanych piecach destylacyjnych. Ponieważ metoda ta była mało wydajna, gdyż za jej pomocą, można było otrzymać tylko 75% metalu znajdującego się w rudzie, została ona prawie całkowicie zarzucona i niekiedy tylko bywa stosowana jako metoda pomocnicza przy metodzie cyjankowej. Metodę amalgamacyjną można poza tym stosować tylko do eksploatacji złóż zawierających złoto rodzime. Złoto z pirytów złotonośnych otrzymywane jest również metodą chlorowania. Piryty praży się, a przepałki zwilża wodą i poddaje działaniu wolnego chloru. Złoto rozpuszcza się na chlorek złota, z którego zostaje wytrącane działaniem siarczanu żelazawego lub innych środków redukujących.
    Złoto otrzymywane jedną z wyżej opisanych metod zostaje na terenie kopalni przetopione, odlane w sztaby i jako tzw. „bullion” przesiane do zakładów rafineryjnych. Tutaj – po oczyszczeniu – złoto odlewa się w sztaby 1-, 5- lub 10- kilogramowe i wybija na nich próbę. Ok. 75% produkcji światowej złota pozostaje jako podkład kruszcowy w banknotów w skarbcach banków emisyjnych wszystkich państw świata. Resztę zużywa się w złotnictwie, dentystyce i przemyśle.

    WŁASNOŚCI ZŁOTA
     W stanie czystym złoto jest metalem o jaskrawożółtej barwie, bardzo miękkim, ciągliwym i klepalnym, o twardości 2,5 według skali Mohsa.  Z 1 g złota można wyciągnąć drucik długości 2000 metrów. Złoto daję się wyklepać w blaszki grubości do 0,0001 mm, przeświecające barwą zieloną. Krystalizuje w układzie regularnym. Przy walcowaniu lub kuciu ciężar właściwy złota podnosi się z 19,3 do 19,6. Złoto odznacza się dużą łatwością polerowania, a blask i połysk zachowuje długo, gdyż jest odporne na działanie czynników atmosferycznych. Złoto odznacza się właściwością wyjątkowego rozpylania się. Jego cząsteczki są tak małe że niewidoczne osiadają w laboratoriach i pracowniach złotniczych na ścianach, podłogach i odzieży pracowników.
    Złoto jest typowym przykładem metali szlachetnych, tzn. tworzy niewiele i nietrwałych związków chemicznych z innymi pierwiastkami oraz jest odporne na działania czynników korozyjnych, tj. nie zmienia się pod wpływem powietrza, wody i wahań temperatury. Jest ono również odporne na działanie kwasów z wyjątkiem wody królewskiej (mieszanina kwasów solnego i azotowego), wody chlorowej i roztworu cyjanku potasu w obecności powietrza.
    Do wyrobu przedmiotów zdobniczych nie używa się złota czystego, gdyż jest ono za miękkie, lecz w stopach z miedzią i srebrem. W monetach złotych zawartość złota wynosi najczęściej 90%, a pozostałe 10% stanowi miedź. Znaczne ilości czystego złota zużywa się dla celów galwanicznego złocenia i platerowania wyrobów sporządzonych z metali nieszlachetnych. Dla pozłacania szkła i porcelany używa się sproszkowanego złota, odpowiednio spreparowanego, które nakłada się na przedmioty i wypala. Do malowania szkła używa się sporządzonej ze złota purpury złotej. Pewne ilości złota przerabia się na złoto malarskie, tzw. listkowe, używane dla celów malarskich i introligatorskich. W pracowniach chemicznych ze złota sporządzane są parownice i tygielki.
    Znaczne ilości złota przerabiane są na związki chemiczne, mające zastosowanie w medycynie oraz dla celów galwanicznych i fotograficznych.
         
    SREBRO
    Symbol chemiczny AG. Ciężar atomowy 107.88. Ciężar właściwy 10,53. Temperatura topnienia 960,5°C. Temperatura wrzenia 1050 °C. Srebro posiada równie dawną historię jak złoto. Już w biblii znajdują się wzmianki o wielkich ilościach srebra, będącego w posiadaniu Abrahama (ok. 2400 przed n. e.)
    W przyrodzie bardzo rzadko spotyka się srebro w stanie rodzimym. Napotkano jednak wielkie bryły srebra metalicznego; np. w kopalni Konsberg w Norwegii, znaleziono bryłę srebra wagi 380 kg. Najczęściej srebro występuje w związkach z innymi pierwiastkami, jak siarka, arsen, antymon tworząc minerały: argentyt, pirargiryt, prustyt i inne. Oprócz tego srebro w ilości 0,01 – 0,03%, a nawet niekiedy do 0,10% stale towarzyszy rudom ołowiu i miedzi.
    W starożytności Egipcjanie posiadali kopalnie srebra w Nubii i Etiopii, a Grecy w Attyce. Rzymianie wydobywali srebro w Hiszpanii. Po odkryciu Ameryki, z początkiem XVI w. konkwistadorzy hiszpańscy zrabowali tam olbrzymie ilości srebra i przywieźli do Europy. W połowie XIX w. odkryto niezwykle bogate złoża srebra w Ameryce. Do obrotu handlowego dostały się wtedy tak wielkie ilości tego metalu, że spowodowało to zaprzestanie używania srebra jako podkładu kruszcowego dla pieniądza przez wszystkie prawie państwa na świecie. Następstwem tego była katastrofalna obniżka ceny srebra.
    Stosunek wartości złota do srebra ulegał od najdawniejszych czasów poważnym wahaniom. Z papyrusu z Bulak dowiedzieć się można np., że stosunek wartości złota do srebra wynosił 1 : 1,67, zaś papyrus z Karnak, Z czasów XVIII dynastii, informuje o ogromnym spadku ceny srebra, gdyż stosunek ten wynosił 1 : 13. Na ogół w starożytności stosunek ten wahał się między 1 : 12—15. Stosunek złota do srebra wynoszący 1 : 15,5 w pierwszej połowie XIX w. w okresie międzywojennym spadł do 1 : 75, czyli że za 1 g złota można było nabyć 75g srebra. Ostatnie lata przyniosły znaczne zainteresowanie srebrem dla celów przemysłowych, co wpłynęło na to, że stosunek złota do srebra na rynkach światowych, znacznie poprawił się na korzyść srebra i wynosi średnio 1 : 45. W Polsce na rynku wewnętrznym stosunek ten ukształtował się na razie bardzo niekorzystnie dla srebra
    i wynosi obecnie 1 : 60.
    Srebro w Polsce znajduje się w niewielkich ilościach w okolicy Olkusza, gdzie w dawnych wiekach było wydobywane metodą stosowaną w górnictwie; poza tym występuje ono w Miedziance k. Kielc oraz na Górnym Śląsku, jako domieszka w rudach cynku i ołowiu, skąd zostaje wydobywane jako produkt uboczny. Z tego źródła w 1935 r. wydobyto 1000 kg srebra.
     
    Z krajów europejskich największym producentem srebra jest Hiszpania, gdzie w 1947 r. wydobyto ok. 18 tys. kg tego metalu.
    Największym eksporterem srebra w okresie międzywojennym a również i obecnie są Chiny. W latach od 1934 do 1939 Chiny corocznie eksportowały więcej srebra niż wynosiła roczna produkcja światowa. W Chinach także w Indiach i w Indochinach ludność rozmiłowana jest w srebrze igromadząc ten biały metal od wielu wieków posiada go w nieprzebranych po prostu ilościach. Największych ilości srebra, bo prawie jedną trzecią część światowej produkcji (400 tys. t) dostarczył Meksyk.

    WŁASNOŚCI SREBRA
     Srebro jest metalem białym o pięknym metalicznym połysku i niezwykłej łatwości polerowania. Krystalizuje w układzie regularnym. Kryształy układają się w postaci włosów. Jest metalem bardzo miękkim ( nieco twardszym od złota), o twardości według skali Mohsa 2,5 – 3, do wyrobu przedmiotów używa się go w stopie z miedzią. Srebro odznacza się dużą ciągliwością i klepalnością. W stanie stopionym srebro pochłania z powietrza tlen; zastygając oddaje ten gaz z powrotem, wydając charakterystyczny głos, zwany ”praskaniem” lub „trzaskaniem”. Srebro jest najlepszym przewodnikiem ciepła i elektryczności. Rozpuszcza się łatwo w rozcieńczonym kwasie azotowym i stężonym kwasie siarkowym. Powierzchnia srebra na powietrzu zmienia się bardzo nieznacznie; pod wpływem związków siarki szybko brunatnieje lub czernieje, co spowodowane jest tworzeniem się siarczku srebrowego. Ze związków srebra największe znaczenie posiadają:
    - azotan srebra, zwany lapisem lub kamieniem piekielnym, który służy między innymi do posrebrzania luster, termosów i jako tzw. wieczny atrament. Na azotan srebra przerabia się obecnie około 30% rocznej produkcji srebra;
    - bromek srebra, którego wrażliwość na działanie promieni świetlnych wyzyskano w fotografii, do sporządzania klisz, filmów i papierów;
    -cyjanek   srebra   używany do posrebrzania galwanicznego. Srebro posiada szczególną właściwość sterylizacyjną, która powoduje, że w zetknięciu z nim giną drobnoustroje. Właściwość ta była juz znana w starożytności Persom. W ostatnich latach przez sztuczne zwiększenie aktywnej powierzchni srebra znacznie wzmożono właściwość sterylizacyjną srebra. Nawet niewielka ilość tak spreparowanego srebra, zwanego w Niemczech „Katadynsilber”, działa całkowicie sterylizująco na wodę. Po raz pierwszy srebro do oczyszczania wody zastosował na większą skalę zarząd wodociągów znanego miasta uniwersyteckiego w Niemczech — Heidelberga. W czasie ostatniej wojny jednostki wojskowe niemieckie wyposażone były w filtry ze srebra katadynowanego dla sterylizacji wody. Stopy srebra z palladem lub platyną znalazły ogromne zastosowanie w dentystyce. Luty srebrne, a więc stopy z miedzią, cynkiem lub kadmem stosowane są do wszystkich prawie prac w złotnictwie. Dodatek srebra do ołowiu akumulatorowego znacznie przedłuża żywotność akumulatorów. Dodanie srebra do anody ołowianej przy elektrolizie cynku uodparnia ją na niszczące działanie jonów chloru. W czasie ostatniej wojny brak cyny spowodował, że metal ten częściowo zastępowano srebrem, zwłaszcza w przemyśle konserwowo – spożywczym.
     
    PLATYNA
    Symbol chemiczny Pt. Ciężar atomowy 195,23. Ciężar właściwy 21,45. Temperatura topnienia
    1773,5 °C. Temperatura wrzenia 4127 °C. W przeciwieństwie do znanych ludzkości od zarania dziejów – złota i srebra platyna odkryta została niedawno, bo w roku 1735. Odkrył ją Antoni Ulloa w Kolumbii. Jak odkrywcy nie doceniali znaczenia nowego metalu świadczy sama nazwa pochodząca od hiszpańskiego słowa „plata” — srebro i pogardliwie zdrobniona na „platina” – sreberko. Dla uniknięcia zafałszowania złota platyną wydano nawet w latach 1735 – 1778 surowo przestrzeganą ustawę, w myśl której cała ilość wydobywanej obok złota platyny musiała być komisyjnie zatapiana w morzu. Największe złoża platyny znajdują się w górach Uralu, gdzie platynę odkryto w 1819 r. Prócz złóż uralskich platyna występuje w Kolumbii, Brazylii, St. Domingo, Borneo i w Kalifornii. W 1924 r. wielkie złoża platyny odkryto w Afryce Południowej, a w 1930 r. w Australii. Ogromne znaczenie mają również złoża kanadyjskie w Sudbury (Ontario), w którym spotykamy  platynę w połączeniu z arsenem w postaci minerału sperylitu. Największe na świecie zasoby platyny posiada Związek Radziecki. Do 1914 r. Rosja  posiadała monopol dostawy platyny na rynki światowe dostarczając jej w ilości 95 % całej produkcji światowej. Według statystyki oficjalnej od chwili odkrycia złóż uralskich do 1922 r. wydobyto w Rosji 246 tys. kg platyny. W czasie pierwszej wojny światowej i w początkach rewolucji wydobywanie platyny znacznie zmalało. Jednak już od 1926 r. Związek Radziecki, po zreorganizowaniu produkcji i unowocześnieniu kopalnictwa platyny, ponownie zajął pierwsze miejsce w produkcji.
    Platyna występuje w złożach pierwotnych lub wtórnych. Wydobywa się ją przeważnie przez przepłukanie zmielonej skały na sitach w bieżącej wodzie. Rtęć używa się tylko dla zamalgamowania cząstek złota i odciągnięcia ich od platyny; platyna nie amalgamuje się. Surowa platyna zawiera 70 – 85% metali z grupy platyny,5 -10% metali z grupy platyny, 1 – 2 % złota oraz niewielkie ilości miedzi i żelaza.

    WŁASNOŚCI PLATYNY
    Platyna jest metalem barwy białej z odcieniem niebieskawym, o twardości 4 – 5 według skali Mohsa. Krystalizuje się w układzie regularnym. Stopić ją można tylko w płomieniu wodoro – tlenowym lub gazowo – tlenowym nowym. W rafineriach topi się platynę wyłącznie w piecach elektrycznych, w tyglach z wypalonego wapienia. Jako środka rozpuszczającego platynę używa się wody królewskiej na gorąco. W kwasach się nie rozpuszcza. Platyna zanieczyszczona nawet bardzo małymi ilościami ołowiu, cynku, arsenu lub krzemu staje się krucha i łamliwa, dlatego nawet mechaniczna obróbka platyny wymaga ostrożności. W temperaturze białego żaru platynę można spawać podobnie jak żelazo. Na powietrzu platyna nie zmienia się i zachowuje swój połysk nawet po wyżarzeniu. Platyna znalazła ogromne zastosowanie przede wszystkim w przemyśle chemicznym, gdzie używana jest przy syntezie amoniaku jako katalizator oraz do wyrobu naczyń laboratoryjnych    Stopy platyny stosowane są do sporządzania dysz w przemyśle włókien sztucznych, do sporządzania termoelementów, elektrod, styków itd. Obok platyny w stopach tych spotyka się iryd i rod. W dalszym ciągu platynę stosuje się do sporządzania części niemagnetycznych w przemyśle zegarmistrzowskim, do sporządzania końcówek piorunochronów, igieł iniekcyjnych oraz końcówek przyrządów chirurgicznych. Duże ilości platyny zużywa się w dentystyce.
    Od początku bieżącego stulecia znaczny procent światowej produkcji platyny zużywa również złotnictwo; do wyrobu przedmiotów jubilerskich używa się stopu złożonego z 950/1000 części platyny i 50/1000 części miedzi. Do obsadzania brylantów używa się stopu platyny ze srebrem o zawartości 15 – 30% platyny. Fałszerze obniżają wartość platyny przez dodatek palladu. W latach 1828 – 11130 oraz około 1843 r. wybijane były w Rosji monety z czystej platyny. Pojedynczy dukat platynowy ważył 10.353g. Monety te jednak nie znalazły uznania wśród społeczeństwa i zostały wycofane z obiegu w 1845 r.
    Cena platyny podlegała bardzo wielkim wahaniom. W pierwszych latach po pierwszej wojnie światowej cena platyny była kilkakrotnie wyższa od złota. Przed drugą wojną cena platyny tylko nieznacznie przewyższała cenę czystego złota. Obecnie (2009 r.) cena platyny w Polsce jest o 1:4 wyższa od ceny czystego złota.
    Na rynkach handlowych wyróżnia się trzy rodzaje platyny:
    -  platynę techniczną o zawartości platyny łącznie z platynowcami, zwłaszcza z irydem 99,5 – 99,8 %
    - platynę chemicznie czystą o zawartości 99.9 % platyny;
    - platynę fizycznie czystą o zawartości 99,99 % platyny.

    Tagi: , , , ,
  • CECHY PROBIERCZE ZŁOTA

    Data publikacji: 10/03/2010 Leonard Liber 1 komentarz

    Cecha probiercza jest to znak urzędowy, potwierdzający wykonanie badań przez Urząd Probierczy określający zawartość metalu szlachetnego w stopie z którego wykonany jest wyrób. Informuje o wynikach tychże badań ( par. 20.1, rozdz. 5 – Prawo probiercze, Dz.U. nr 55,poz. 249, z późn. zm.) Wszystkie wyroby z metali szlachetnych wyprodukowane w kraju lub za granicą mogą być dopuszczone do obrotu handlowego na terenie kraju po uprzednim ich zbadaniu przez organy administracji probierczej i ich oznakowaniu. Zwolnienie od obowiązku zgłaszania do badania i cechowania określa Art.8.1 (Dz.U.z dn.28.06.1993r). 

     

    POLSKIE CECHY I ZNAKI PROBIERCZE
    (OBOWIĄZUJĄ OD 08-05-2004 r.)
    CECHY PROBIERCZE DLA WYROBÓW ZE ZŁOTA
     
    CECHA
    PRÓBA
    960
    960
    750
    750
    585
    585
    500
    500
    375
    375
    333
    333
    cecha dodatkowa
    cecha dodatkowa

     

    CECHY PROBIERCZE DLA WYROBÓW ZE SREBRA

    CECHA
    PRÓBA
    925
    925
    875
    875
    830
    830
    800
    800
    cecha dodatkowa
    cecha dodatkowa

     

    CECHY PROBIERCZE DLA WYROBÓW Z PLATYNY

    CECHA
    PRÓBA
    950
    950
    cecha dodatkowa
    cecha dodatkowa

     

    CECHY PROBIERCZE DLA WYROBÓW Z PALLADU

    CECHA
    PRÓBA
    850
    850
    500
    500
    cecha dodatkowa
    cecha dodatkowa

     

    INNE CECHY

    cecha pomocnicza
    cecha pomocnicza
    cecha główna
    cecha główna

     

    ZNAKI PROBIERCZE

    oznaczenie- metal
    oznaczenie – metal
    znaki do kasowania
    znaki do kasowania

     

    POLSKIE CECHY PROBIERCZE DLA MATERIAŁÓW DENTYSTYCZNYCH

    Platyna 0,950
    Cecha podstawowa
    dla platyny próby 0,950
    Złoto 916
    Cecha podstawowa
    dla złota próby 0,916
    Złoto 0,833
    Cecha podstawowa
    dla złota próby 0,833
    Złoto 0,750
    Cecha podstawowa
    dla złota próby 0,750
    Pallad 0,333
    Cecha podstawowa
    dla palladu próby 0,333
    Złoto, pallad 0,302
    Cecha podstawowa
    dla złota i palladu próby 0,302

     

    Źródło: Załącznik do rozporządzenia Min. Gosp. Pracy i Pol. Społ. z dn.08.04.2004r
    w sprawie wyrobów z metali szlachetnych ( Dz. U. z 2004r. Nr 76, poz. 715 )
    (Litery występujące w cechach określają właściwe Urzędy Probiercze w kraju: A- Białystok, B- Bydgoszcz,
    G- Gdańsk, H- Chorzów, K- Kraków, L- Łódź, P- Poznań, V- Wrocław, W- Warszawa, Z- Częstochowa)

    CECHY I ZNAKI OBOWIĄZUJĄCE DO 08-05-2004 r.

     

    DLA WYROBÓW ZŁOTYCH

    Cecha podst. dla próby złota 960
    Cecha podst. dla próby 960
    Cecha podst. dla Au 750
    Cecha podst. dla próby 750
    Cecha podst. dla Au 585
    Cecha podst. dla próby 585
    Cecha podst. dla Au 500
    Cecha podst. dla próby 500
    Cecha podst. dla Au 375
    Cecha podst. dla próby 375
    Cecha podst. dla Au 333
    Cecha podst. dla próby 333
    Cecha dodatkowa dla wyrobów ze złota
    Cecha dodatkowa dla wyrobów ze złota

     

    DLA WYROBÓW SREBRNYCH

    Cecha 925 dla srebra
    Cecha 875 dla srebra
    Cecha podstawowa
    dla próby 925

    Cecha podstawowa
    dla próby 875

     

    Cecha 830 dla srebra
    Cecha 800 dla srebra
    Cecha dodatk. dla wyrobów ze srebra
    Cecha podstawowa
    dla próby 830
    Cecha podstawowa
    dla próby 800
    Cecha dodatkowa
    dla srebra

     

    DLA WYROBÓW PLATYNOWYCH

    Cecha podst. dla wyrobów z platyny 950
    Cecha dodatkowa dla platyny
    Cecha podstawowa
    dla próby 950
    Cecha dodatkowa
    dla platyny

     

    DLA WYROBÓW PALLADOWYCH

    Cecha podst.dla  palladu próby 850
    Cecha podst. dla palladu próby 500
    Cecha dodatk. dla palladu
    Cecha podstawowa
    dla próby 850
    Cecha podstawowa
    dla próby 500
    Cecha dodatkowa
    dla palladu

     

    POZOSTAŁE CECHY I ZNAKI

    Cecha pomocnicza
    Cecha główna
    Znak do oznaczania metali nieszlachetnych
    Znak do kasowania cech lub oznaczeń
    Cecha
    pomocnicza
    Cecha
    główna
    Znak do oznaczania
    metali nieszlachetnych
    Znak do kasowania
    cech lub oznaczeń

     

    W roku 1996 wprowadzono próbę złota 0,585 zamiast obowiązującej 0,583, a w 1997 roku zminiaturyzowano cechę dla próby 0,585.
    W 2004 roku nastąpiła miniaturyzacja pozostałych cech podstawowych dla wyrobów ze złota i oznaczenia liczbowe na wizerunkach cech zastąpiono cyframi. Nadal jednak zachowują swą ważność w obrocie handlowym cechy 0,583 oraz nie zminiaturyzowane cechy umieszczone na wyrobach przed tymi zmianami.
    Świadectwa badania wyrobów z metali szlachetnych mogą być wydane przez właściwy Urząd Probierczy w przypadku:
    1)      wyrobów zawierających części z metali szlachetnych, jeżeli względy techniczne nie pozwalają na umieszczenie na nich znaku “met” albo “metal”
    2)      wyrobów, w których zawartość metalu szlachetnego jest wyższa od najniższej dopuszczalnej próby, lecz niezgodna z próbą deklarowaną przez zgłaszającego, ani żadną z prób ustalonych zgodnie z parag. 4, jeżeli umieszczenie obniży wartość artystyczną wyrobu
    3)      wyrobów, których nie można ocechować bez trwałego uszkodzenia lub w których brak jest miejsca na umieszczenie cechy probierczej, a których nie można ocechować na plombie
    4)      wyrobów, o których mowa w art. 8, ust.1 Ustawy jeżeli ocechowanie może spowodować ich uszkodzenie

     

    Tagi: , , ,
  • JUBILERSTWO I WŁASNOŚCI KAMIENI SZLACHETNYCH

    Data publikacji: 10/03/2010 Leonard Liber Brak komentarzy

    Ze złotnictwem bardzo ściśle łączy się jubilerstwo. Podobnie więc jak podstawą złotnictwa jest chemia i metalurgia – podstawą jubilerstwa jest mineralogia. Minerały zaliczone do kamieni szlachetnych muszą odznaczać się cennymi własnościami. — dużą twardością, piękną barwą, przezroczystością, silnym załamaniem światła i blaskiem. Prócz wymienionych własności minerał taki jest z reguły rzadko spotykany.
    W jubilerstwie wykorzystuje się również i minerały o mniej cennych Własnościach, tzw. kamienie półszlachetne lub ozdobne. Trzecią wreszcie grupę stosowanych w jubilerstwie „kamieni” stanowią perły, korale i bursztyny, które są produktami pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Człowiek pociągnięty piękną barwą i blaskiem kamieni szlachetnych zaczął stosować je równie dawno jak złoto lub srebro do przyozdabiania swojego stroju. Już w biblii, w opisie stroju najwyższego kapłana żydowskiego, spotyka się wzmiankę o złotym napierśniku, bogato wysadzanym rubinami, szafirami, szmaragdami, topazami, ametystami i innymi kamieniami. W starym egipskim papirusie z 1600 r. p. n. e., traktującym o medycynie, znajdują się również wzmianki o drogich kamieniach. Znano już wówczas m. in. kwarc, lazuryt, malachit.
    Arystoteles, w swych wykładach o mineralogii omawiał kamienie szlachetne, a jego uczeń Teofrast 371 – 300 r. p. n. e. napisał traktat „O kamieniach” przytaczając rzeczowe i ścisłe dane o poszczególnych minerałach, ich własnościach oraz miejscu i sposobie występowania.
    Rzymianie posiadali olbrzymie ilości kamieni szlachetnych, zdobywanych w licznych wyprawach wojennych. Najwyższy rozkwit jubilerstwa i niezwykłego przepychu w drogocennych ozdobach przypada w Rzymie na czasy Pliniusza Starszego, w I stuleciu n. e.
    Kamienie szlachetne w dawnych wiekach służyły nie tylko dla ozdoby, lecz również jako amulety zapewniające zdrowie i piękność oraz bogactwo i szczęście. W każdym miesiącu jeden z kamieni miał chronić przed chorobą lub nieszczęściem. Niekiedy – aby uniknąć pomyłki w wyborze właściwego kamienia – oprawiano wszystkie 12 kamieni w jedną całość. W styczniu należało nosić hiacynt, lutym – ametyst, marcu – jaspis, kwietniu – szafir, maju – agat, czerwcu – szmaragd, lipcu – onyks, sierpniu – karneol, wrześniu – chryzolit, październiku – beryl, listo-padzie – topaz i w grudniu – rubin.
    Również i barwa kamieni szlachetnych miała swe symboliczne znaczenie. Białe kamienie – diament i kryształ górski symbolizowały niewinność; czerwona barwa rubinu lub granatu była oznaką miłości; niebieska barwa szafiru i turkusu oznaczała wierność; żółta barwa cytrynu i topazu – fałsz i zawiść. Przede wszystkim mimo przypisywanych drogocennym kamieniom cudownych właściwości – służyły one człowiekowi aż do XIX w. jako ozdoba, a ilość ich, jakość i wielkość były wyrazem bogactwa ich właścicieli.
    Obecnie kamienie szlachetne cenione są nie tylko ze względu na ich zewnętrzne piękno, lecz również ze względu na ich własności fizyczne, a więc twardość, spoistość i wytrzymałość. Z rozwojem bowiem techniki stały się one cennymi, i niezastąpionymi składnikami najrozmaitszych przyrządów precyzyjnych; najtwardszy i najcenniejszy z kamieni szla-chetnych diament służy do obróbki innych twardych kamieni i spieków metali, do wiercenia najtwardszych skał, a zapotrzebowanie oraz zużycie tego kamienia jest coraz to większe.
     
    WŁASNOŚCI KAMIENI SZLACHETNYCH
    Jubiler powinien znać charakterystyczne własności kamieni szlachetnych, a więc twardość, łupliwość, ciężar właściwy, własności optyczne, jak również obróbkę kamieni szlachetnych, znaki szczególne, odróżniające je od kamieni podobnych i imitacji, wartość, miejsce występowania i możność zastosowania w jubilerstwie.
    Większość kamieni szlachetnych składa się z prostych i bardzo rozpowszechnionych w przyrodzie związków chemicznych, jak glinka, krzemionka, czy tlenek magnezu. Barwę swą zawdzięczają najczęściej bardzo małym domieszkom związków miedzi, chromu, niklu i żelaza.

    CIĘŻAR WŁAŚCIWY
    Ciężar właściwy kamieni szlachetnych oznacza się podobnie jak i innych ciał, a więc za pomocą wagi hydrostatycznej, piknometru lub też przez zanurzanie w cieczach ciężkich. Stosunkowo najprostsza jest ta ostatnia metoda. W celu dokładnego oznaczenia ciężaru właściwego kamienia zanurza się go w cieczy, która go początkowo na sobie unosi. Przez rozcieńczenie i dokładne wymieszanie roztworu nadaje mu się taką gęstość, aby kamień mógł pływać w każdym poziomie cieczy. Ciężar właściwy roztworu równa się wtedy ciężarowi właściwemu kamienia szlachetnego. Ciężar właściwy roztworu oznacza się za pomocą wagi Westphala.

    TWARDOŚĆ
    Znacznie ważniejszą własnością niż ciężar właściwy jest twardość kamieni szlachetnych. Twardość, jak wiadomo, jest to opór, jaki ciało stawia czynnikom usiłującym rozdzielić jego cząsteczki. Twardości nie należy mieszać z łupliwością, tj. zdolnością rozłupywania się w płaszczyznach gładkich. (Diament np., mimo że należy do najtwardszych ciał, daje się łatwo rozłupać, jeżeli uderzony zostanie wzdłuż płaszczyzny łupliwości). Wszystkie kamienie szlachetne i ozdobne, używane w jubilerstwie, posiadają twardość równą lub wyższą niż twardość kwarcu; jedynie opal i turkus mają twardość mniejszą. Do mierzenia twardości używana jest w jubilerstwie tzw. skala Mohsa, na którą składają się następujące minerały:
    1)  talk – jest tak miękki, że daje się rysować drewienkiem zapałki,
    2)  gips – można go zarysować paznokciem,
    3) kalcyt – paznokciem nie daje się zarysować, lecz łatwo miękkim żelazem,
    4)  fluoryt – trudno zarysować go miękkim nożem – łatwo pilnikiem,
    5)  apatyt – trudno nim zarysować szkło, pilnik rysuje go łatwo,
    6)  ortoklaz – łatwo nim zarysować szkło, trudno rysuje go pilnik,
    7)  kwarc – dobry pilnik rysuje go nieznacznie,
    8)  topaz – łatwiej rysuje go pilnik niż kamień,
    9)  korund – rysuje wszystkie kamienie prócz diamentu,
    10) diament -najtwardszy minerał świata.
    Każdy z wymienionych minerałów rysuje poprzedni lub daje się zarysować, przez następny. Minerały o tej samej twardości rysują się wzajemnie, lecz trudno.
    Przy badaniu kamieni szlachetnych cała skala jest zbędna. W praktyce wystarcza kawałek szkła o twardości ok. 5, kawałek ortoklazu o tw. 6, kwarcu o tw. 7 i kawałek topazu o tw. 8. Kamienie poniżej twardości szkła używane są bowiem rzadko, kamienie o twardości wyższej niż 8, a więc diament, szafir, rubin i chryzoberyl różnią się wyglądem i dla zidentyfikowania ich nie trzeba oznaczać ich twardości.
    Praktycznie twardość kamieni szlachetnych oznacza się iglicam w których końcach wprawione są najczęściej: ortoklaz tw. 6, kwarc tw. 7, cyrkon tw. 7,5, topaz tw. 8, chryzoberyl tw. 8,5. Iglicami tymi rysuje się badany kamień najlepiej przy jego brzegu, tak aby go nie uszkodzić. Jeżeli np. kwarc nie rysuje, kamienia, a rysuje go topaz, twardość jego waha się między 7 a 8. W celu dokładnego oznaczenia twardości   kamieni   używa   się przyrządu, zwanego sklerometrem. Twardość określa się obciążeniem, potrzebnym do wywołania rysy, a więc w jednostkach masy, czyli w gramach.
    Badanie twardości wykonywane przez niefachowców z reguły prowadzi do uszkodzenia kamienia, a poza tym otrzymane wyniki nigdy nie są pewne. W przypadku konieczności oznaczenia twardości kamienia, narys należy wykonać na rondyście tj. w miejscu, które zakryte zostanie oprawą, a obserwację przeprowadzić pod lupą.

    BLASK I POŁYSK
    Jedną z zasadniczych cech minerałów stanowi blask i połysk wynikające z odbijania promieni światła od powierzchni ciał. Im równiejsza i gładsza jest powierzchnia od której promienie się odbijają, tym natężenie blasku jest większe. Oprócz natężenia blasku rozróżnia się połysk minerałów: metaliczny, diamentowy, tłusty, szklisty, perłowy i jedwabisty. Brak połysku określa się słowem matowy.
    Najsilniejszy połysk metaliczny ma hematyt. Połysk szklisty mają prawie wszystkie kamienie szlachetne przezroczyste jak szmaragd, rubin, szafir, topaz, ametyst, cyrkon itd., bardzo żywy blask ma diament. Zależnie od stopnia załamania światła połysk szklisty może być bardziej lub mniej żywy. Np. topaz i cytryn mają tę samą barwę; topaz jednak ma połysk bardzo żywy, a cytryn przeciętny. Połysk tłusty posiadają: agat, nefryt, lapis lazuli, malachit, a połysk woskowy- opal i turkus. Masa perłowa ma połysk perłowy, a korund – jedwabisty.

    FLUORESCENCJA I FOSFORESCENCJA
    Fluorescencja jest to własność świecenia ciał pod działaniem niewidocznych promieni ultrafioletowych. Badanie fluorescencji przeprowadza się za pomocą lampy kwarcowej, której promienie skierowuje się w ciemnym pokoju przez szkło. Wooda na badany kamień. Szkło Wooda zawiera w sobie tlenek niklu, który powoduje, że szkło to nie przepuszcza zwykłego światła widzialnego, lecz tylko niewidzialne promienie ultrafioletowe. W świetle tym prawdziwe kamienie szlachetne wykazują mniej lub bardziej żywą fluorescencję, czyli świecenie, a fałszywe kamienie pozostają ciemne”. Jeżeli np. jakiś wyrób jubilerski, złożony częściowo z diamentów, brylantów, a częściowo z simili, poddany zostanie działaniu promieni ultrafioletowych można natychmiast stwierdzić, że prawdziwe brylanty świecą żywo, a imitacje pozostają ciemne. Barwa fluorescencji zależna jest od rodzaju kamienia szlachetnego. Na fluorescencję mają znaczny wpływ zanieczyszczenia, znajdujące się w kamieniach, dlatego przy badaniu w świetle ultrafioletowym należy zachować wielką ostrożność, nieraz bowiem można otrzymać zupełnie fałszywe wyniki. I tak np. większość diamentów pod wpływem promieni ultrafioletowych świeci intensywnie niebiesko, niektóre jednak odmiany diamentu wykazują inną barwę, a w rzadkich przypadkach nawet zupełnie nie świecą.
    Niżej podane przykłady wskazują jakie barwy fluorescencji dają najczęściej używane w jubilerstwie kamienie szlachetne. Rubin z Birmy i rubin syntetyczny daje światło ciemnoczerwone, a rubin syjamski – jasnoczerwone, turmalin – nie fluoryzuje; spinel – fluoryzuje w różnych odcieniach barwy czerwonej; beryl świeci słabo; szafir cejloński i szafir indyjski fluoryzuje niebiesko, ametyst – fluoryzuje zielonawo, szafir żółty – fluoryzuje pomarańczowo, topaz – fluoryzuje nieznacznie; większość kamieni żółtych nie fluoryzuje. Perły prawdziwe fluoryzują intensywnie niebiesko, przy czym perły najczystszej wody posiadają jeszcze brunatny środek. Metoda badania kamieni i pereł za pomocą fluorescencji jest bardzo dobra dzięki swojej prostocie, ale różnice w odcieniach barw fluorescencyjnych są tak nieznaczne, że identyfikacja kamienia wyłącznie tą metodą nie może być całkowicie pewna. Niektóre kamienie szlachetne, wystawione na działanie słońca lub innego silnego źródła światła w ciemności – zwłaszcza po podgrzaniu lub mocnym potarciu – świecą bladozielono. Zjawisko to nosi nazwę fosforescencji. Zaobserwować je można zwłaszcza na diamencie, topazie i turmalinie.

    Tagi: , , , , , , , , ,
  • Złotnictwo w Polsce

    Data publikacji: 30/05/2009 Leonard Liber Brak komentarzy

    Od najdawniejszych czasów rzemiosło złotnicze otoczone było szczególnie urokiem i tajemniczością, a zawód złotnika stawiano zawsze na jednym z pierwszych miejsc w hierarchii rzemieślniczej. Umiejętność przetapiania tak bardzo zawsze pożądanego przez ludzkość złota, umiejętność obróbki metali i kamieni szlachetnych oraz wykonywania z nich drogocennych, artystycznych przedmiotów, budziła podziw i uznanie dla zawodu złotniczego.
    Dzieła sztuki złotniczej wytwarzane z kosztownych, prawie niezniszczalnych metali szlachetnych zaspokajały najwybredniejsze wymagania i upodobania estetyczne człowieka. W zabytkach złotnictwa zachowały się wszelkie cechy i wzory stylów i zdobnictwa danej epoki. Niezależnie od wartości artystycznych i piękna antycznych wyrobów złotniczych, podziw budzi technika ich wykonania. Przy niezwykle prostym i skromnym wyposażeniu w narzędzia i aparaturę złotnik egipski, etruski, a nawet średniowieczny – francuski, wykonywał ze złota tak wspaniałe wyroby, że obecnie nawet niewielu tylko złotników podjęłoby się je wykonać. Niektóre zaś metody pracy, jak np. tajemnica precyzyjnej i doskonałej granulacji Etrusków została dopiero w ostatnich latach poznana i z ogromnym trudem może być naśladowana.
    Niestety wysoka wartość metali szlachetnych stanowiła częstokroć przyczynę barbarzyńskiego niszczenia dzieł sztuki złotniczej. Każda wojna prowadziła do ich zniszczenia. Wyroby ze złota były rabowane jako zdobycz wojenna i ze względu na łatwość przewozu przetapiane na kruszce albo na monetę dla celów prowadzenia wojny. Dlatego też przedmiotów złotych i srebrnych z dawnych czasów zachowało się mniej niż innych, wykonanych z materiałów bardziej nawet narażonych na zniszczenie. Benvenuto Cellini (1500-1571 r.) jeden z najsłynniejszych, artystów-złotników, opisuje w swych pamiętnikach, jak w celu uratowania, chociażby kruszcu dla papieża Klemensa VII, przetapiał ok. 200 funtów wyrobów ze złota.
    Dzieje złotnictwa polskiego wiążą się z dziejami naszej państwowości. Jak wiadomo z historii, król Bolesław Chrobry goszcząc u siebie cesarza Ottona całą sporządzoną ze złota i srebra zastawę stołową ofiarował swemu gościowi po skończonej uczcie. Należy przypuszczać, że przynajmniej część tych przedmiotów wykonana była przez złotników polskich. Nie znane są jednak ich nazwiska, ani tez nie ma żadnych śladów ich pracy. Pierwsza pewna wiadomość o istnieniu złotnictwa w Polsce stwierdza, że pod koniec wieku XII, w Kaliszu, brat zakonny Konrad wyrabiał kościelne przedmioty złotnicze. 
    Dopiero z początkiem XIV w. powstały w Polsce warunki umożliwiające rozwój sztuki złotniczej. Powstały i rozwinęły się bogate miasta, a ich mieszkańcy mogli w spokoju zająć się handlem i rzemiosłem.
    Do najstarszych zabytków złotnictwa w Polsce należą: dwa srebrne pozłacane kielichy, pochodzące z roku 965 z daru Dąbrówki, które znajdują się w Trzemesznie; srebrna czara obrządkowa w kształcie kielicha – w katedrze płockiej; kielichy i hermy ofiarowane kościołom przez Kazimierza Wielkiego, a więc: kielich srebrny z roku 1351 – w Trzemesznie, kielich z kościoła parafialnego w Stopnicy, kielich z roku 1363 z dawnej kolegiaty kaliskiej, oraz  herma   św. Zygmunta z Płocka. Arcydzieło sztuki złotniczej, relikwiarz św. Marii Magdaleny ofiarowany przez króla Kazimierza Wielkiego w roku 1370 kościołowi w Stopnicy został w czasie ostatniej wojny tak zniszczony, że nie ma widoków przywrócenia mu wyglądu pierwotnego. Wśród wielu zabytków złotnictwa polskiego uległ również zniszczeniu kurek Bractwa Strzeleckiego m. Warszawy.
     Najstarsze księgi rachunkowe miasta Krakowa, rejestrujące różne transakcje handlowe mieszkańców, podają nazwiska złotników już z początków XIV wieku. Na przykład
    w roku 1316 złotnik Henryk Stary był właścicielem domów i ławnikiem miejskim. W roku 1319 złotnik Heynko był również ławnikiem; w roku 1312 złotnik Mikołaj posiadał dom przy ul. Krzyża, a prócz tego ogrody za miastem. Inny złotnik -  Michał był w roku 1339 radcą miejskim i ławnikiem. Kupił on dom od złotnika Wilhelma. Hanusz Ilkus z Olkusza w latach  1392 – 1395 pracował na dworze króla Władysława Jagiełły, wykonując między innymi srebrne pasy dla królowej Jadwigi. Oprócz tych kilku przytoczonych nazwisk złotników, którzy w zarządzie miasta zajmowali wybitne stanowiska i byli ludźmi zamożnymi – co świadczy, że zawód ich był ceniony i intratny – w starych księgach Krakowa znaleźć można jeszcze kilkadziesiąt nazwisk innych złotników z XIV wieku. W Krakowie, mieście stołecznym o dużym ruchu handlowym, pod bokiem dworu królewskiego złotnictwo rozwijało się bardzo pomyślnie. Tutaj też najwcześniej powstał pierwszy w Polsce cech złotniczy. Pierwszy przywilej królewski, zatwierdzający odrębność tego rzemiosła, nadany został w 1370 r. przez króla Ludwika Węgierskiego, a rada miasta Krakowa zatwierdziła pierwszy statut  prawny  krakowskiego cecha, złotniczego w 1392 r. Obydwa te dokumenty uległy niestety zniszczeniu w czasie pożaru. Przywileje te, wśród postanowień dotyczących organizacji rzemiosła złotniczego, uprawnień mistrzów i cechmistrzów, zawierały również prawdopodobnie przepisy ustalające próby wytwarzanych przedmiotów złotych i srebrnych.
    Świadczy o tym wzmianka z 1393 r. o istnieniu topni miejskiej w Krakowie, w której wytapiano sztaby noszące nazwę „brantu krakowskiego”; na sztabach tych na dowód pochodzenia i jakości, wybijano cechę miasta. Znaczenie topni miejskiej dla rozwoju rzemiosła złotniczego było bardzo doniosłe, gdyż dostarczała ona nie tylko materiału surowego, ale prze-rabiała również odpadki metali szlachetnych i sprawowała pewnego rodzaju nadzór nad wyrobami złotników.
    O organizacji rzemiosła złotniczego w Polsce w XV w. najlepiej poinformuje dosłownie cytowany ,,wilkierz”, czyli uchwala rady miejskiej, w r. 1475): 

    „My rajcy miasta Krakowa oznajmiamy publicznie tymże listem wszystkim, i każdemu z osobna, którzy je widzą albo słyszą jego czytanie, żeśmy za wolą naszej rady najwyższej i wiedzą, złotnikom, naszego miasta, te spisane artykuły i postanowienia nadali, by je w cechu niezmiennie z woli rady zachowali.
    § 1. Który by towarzysz pragnął mistrzem zostać, winien jest co najmniej jeden rok w rzemiośle wybyć, a to dlatego, by mieć sposobność poznać go, skąd pochodzi i jak się na rzemiośle wyznaje.
    § 2. SZTUKA MISTRZOWSKA. Potem winien tenże towarzysz, który tu mistrzem chce zostać, dowieść sprawności rzemiosła według następujących a poniżej spisanych artykułów, mianowicie trzy sztuki winien zrobić: Po pierwsze, ma zrobić srebrny kubek. Po wtóre, -winien uczynić pieczęć, w niej ma być wyryty hełm i tarcza z klejnotem tudzież litery nad nim jak się należy. Po trzecie, winien kamień osadzić w zlocie, a owe trzy sztuki winien robić u zaprzysiężonego cechmistrza i wykonać w ten sposób, by całemu miastu, i cechowi przyniosło to chwałę, a te wszystkie rzeczy winien wykończyć i zdolność wykazać zanim się ożeni.
    PRAWO MIEJSKIE: Który towarzysz chce uzyskać prawo miejskie, Winien je pozyskać z pomocą zaprzysięgłych cechmistrzów, oni to winni on zalecić radzie i dobre świadectwo o nim wydać.
    O  DOPUSZCZALNYM UCHYBIENIU W STOPNIACH: co się tyczy robót złotniczych: mis, nalewek, flasz, kubków, kielichów, łyżek, guzów i wszelakich naczyń do picia, to na jedną grzywnę srebra przypada jeden skojec opustu, co jednak dotyczy sztuk małych, pasków atboli też klamer, które należą do sztuk wielkich albo małych, to wtedy na grzywnę idzie jeden lut opustu.
    O  ROBOCIE ZE ZŁOTA: Co złotnicy wyrabiają ze złota na sprzedaż, winno trzymać próbę 18 gradów, a jeżeli im ktoś dostarczy do roboty swego złota, które im ktoś daje, to winien on zastrzec, by robili z tej samej próby jaką im się daje.
    O ZŁOCENIU: Kto żąda od złotników, by mu miecze złotem pozłocili, ten winien im dać cztery grosze, od grzywny srebra za rtęć i za robotę lub przytem przyrzec wynagrodzenie za czas i ugodzoną w mennicy opłatę.
    CI CO NIE MAJĄ PRAWA  MIEJSKIEGO: Żaden towarzysz wśród nich nie ma prawa miejskiego, nie może wbrew woli mistrzowej robić rzemiosła itp. póki nic zostanie mieszczaninem i nie uzyska wstępu do bractwa.
    O ZŁEJ ROBOCIE: Kto pośród nich zostanie przychwycony na złej robocie raz, dwa lub trzy razy, ma zapłacić za każdym razem sześć groszy kary i robotę utracić. Jeżeli popadnie ktoś po raz czwarty w winę, i mu się jego kram zamknąć i zawiadomić o tym radę miejską, która ma go za to ukarać jak prawo każe, a po przeszukaniu, co się u niego znajdzie, to winno mu się za jego robotę zapłacić.
    O NIESPRAWIEDLIWEJ WADZE: U kogo znajdują się niedobre ciężarki albo złe wagi, o takim należy donieść panom z rady, aby go ukarali według uznania. ,Kto drugim czeladź wypożycza albo im ją odmawia dziewkę, chłopca lub towarzysza, ten winien dać cechowi jeden kamień wosku kary. Również nie powinien żaden mistrz chować w pracowni więcej towarzyszów jak dwóch oraz dwóch chłopców.
    OKARACH: jako zwykłe i możliwe (dopuszczalne) kary inne cechy mają, to przy zapłacie kary idzie 1 do 2 groszy na naprawę zbroi, jako też na światło przy marach i na pogrzebach, żałomszy i inne dobre porządki, które nadajemy złotnikom wraz z niniejszym listem, który dan jest i napisany w  piątek przed narodzeniem Najświętszej Panny Marji, po narodzeniu Chrystusa Pana w roku tysiącznym czterech setnym siedemdziesiątym piątym.”

    Życie religijne wśród złotników było bardzo ożywione, a nieobecność na wspólnych nabożeństwach, urządzanych   przez   cech,   była  karana.
    Patronem rzemiosła złotniczego jest św. Eligiusz, złotnik i biskup w Noyon, urodzony w 588 r. w Limoges, w południowej Francji. Kult św. Eligiusza był bardzo rozpowszechniony w cechach złotniczych dawnej Polski, a nabożeństwa ku jego czci specjalnie uroczyście były odprawiane.
    Wizerunek swego patrona umieszczali złotnicy wszystkich prawie cechów złotniczych na swych pieczęciach cechowych. Podobne prawa jak cech krakowski, posiadały cechy złotnicze we wszystkich większych miastach w Polsce, gdzie rozwijało się również złotnictwo, a więc w Warszawie, Gdańsku, Lwowie, Wilnie, Lublinie: Toruniu, Przemysłu i innych.
    Pierwsze wiadomości o złotnikach warszawskich pochodzą już z roku 1339. Prawdziwy rozwój lego rzemiosła w Warszawie przypadł jednak dopiero w trzy wieki później, tj. od roku 1619, po przeniesieniu tam stolicy przez króla Zygmunta III Wazę. Król ten już w 1589 r. zatwierdził przywileje nadane przez ostatnich Jagiellonów cechowi złotniczemu i przyłączył do niego szmuklerzy, malarzy i aptekarzy. To podporządkowanie innych zawodów cechowi złotniczemu świadczy nie tylko o opiece, jaką otaczał rzemiosło złotnicze król Zygmunt III, lecz również tłumaczyć je można dominującym stanowiskiem złotników; mieli oni – podobnie jak szlachta – prawo do noszenia szabli, a w uroczystych występach, procesjach lub pochodach zajmowali poczesne, bo drugie miejsce.
    Król Zygmunt III nie tylko opieką otaczał złotników – co zresztą czynili i inni królowie polscy przed nim i po nim, a zwłaszcza Zygmunt Stary i Zygmunt August – lecz również sam był zamiłowanym złotnikiem. Pięknie emaliowane kubki i kielichy kościelne srebrne jego roboty dzisiaj jeszcze znajdują się w muzeach i kościołach. Król Zygmunt III miał nawet, na Wawelu urządzoną własną pracownię złotniczą, zwaną Alchemią, w której – jak piszą kronikarze – z pomocą swego doradcy i marszałka nadwornego Mikołaja Wolskiego „z wielką skłonnością oddawał się złotnictwu”.
    Wyroby złotnicze z XV i XVI w. świadczą bardzo pochlebnie zarówno o fachowym, jak i artystycznym wykształceniu złotników. Władysław Łoziński w pracy swej pt. „Złotnictwo lwowskie” pisze: „wszystkie najgłówniejsze przynajmniej techniki, jakimi posługuje się złotnictwo, nie wyjmując i tej, której używa w rozwiązaniu najwyższych swoich zadań artystycznych, nie były obce złotnikom lwowskim. Z warsztatów ich wychodziła zarówno tzw. grosseria, jak i minuteria, w inwentarzach kramów złotniczych zasilanych robotą lwowską spotykamy wzmianki o przedmiotach ze złota szmelcowanych; jest to wskazówka, że znano technikę szmelcowania czyli emaliowania (smalto); rznięto kamienie, jak np. złotnik Konarzewski; obrabiano brylanty i inne drogie kamienie, „sypano” i kameryzowano czym słynęli Jakub Burnett i Mikołaj Siemiradzki, którego mistrzostwo w tej sztuce uznaje król Zygmunt III w swoim dyplomie. Odlewano figurki, jak to widzimy z ugody z Klubczycem; inkrustowano srebrem i złotem stal i żelazo, jak np. Marcin Glinka; uprawiano tzn. technikę filigranową, jak to wiemy o Bartłomieju Albrychtowiczu; montowano w złoto i srebro jaja strusie, orzechy kokosowe, czyli jak je podówczas zwano indyjskie, i majoliki (zapewne włoskie i niemieckie), jak np. Szymon Duchnic, a tzw. sztuka trybowania i cyzelowania tj. wykuwania dłutkami, czyli tzw. punczynami ornamentów albo całych płaskorzeźb figuralnych, jedna z najwyższych umiejętności złotnika – artysty musiała kwitnąć we Lwowie, skoro z dalekich stron nawet udają się tu z zamówieniami na tego rodzaju roboty.

    A dalej pisze Łoziński: „Spotykamy wszystko, co tylko wyjść może z pod dłoni doskonałego złotnika. Kosztowne sprzęty kościelne, jak tryptyki, monstrancje, kielichy trybularze; naczynia użytkowe i dekoracyjne, jak wazy, roztruchany, puchary, kusze, łyżki; broń i przyrządy zbytkowe, złociste i sadzone kamieniami, jak szable, buławy, rzędy; biżuterie i klejnoty w całej ówczesnej bogatej swej rozmaitości, począwszy od wielkich  łańcuchów,  pasów   męskich, pasków, czyli tzw. obręczy kobiecych, dyademów, czyli koron, noszeń, kanaków, manelli  aż do najdrobniejszych sprzączek, guzików itp. Nie mówiąc już o wyraźnych zastrzeżeniach, zawartych w umowach, że robota ma być wykwintna i artystyczna „cudnej roboty”, „z pilnością i ochędóżnie jako najpiękniej  może być robiono itp.”

    Jak z powyższego widać, rozmaitość wyrobów złotniczych w wieku XVI lub XVII była może nawet większa niż obecnie. Złotnicy innych miast polskich byli widocznie jeszcze bardziej fachowo wyszkoleni niż złotnicy lwowscy, skoro ci ostatni niejednokrotnie zanosili skargi do królów, narzekając na konkurencję złotników krakowskich, gdańskich lub lubelskich. Potop szwedzki, który zrujnował cały kraj, doprowadził również do upadku kwitnące  dotychczas  rzemiosło  złotnicze; liczne wojny nawiedzające później Rzeczpospolitą, a wreszcie tragiczna utrata niepodległości nie pozwoliły złotnictwu już nigdy później osiągnąć dawniejszego znaczenia.
     
    Do upadku złotnictwa przyczyniło się również bardzo obniżenie próby w wyrobach złotniczych nie kontrolowanych prawie zupełnie ani przez władze miejskie, ani przez cechy. W tych warunkach nie tylko możnowładcy, ale i szlachta w poszukiwaniu dobrego złota czyniła zakupy wyrobów złotniczych najczęściej w Gdańsku, gdzie rzemiosło to osiągnęło pełny rozkwit, a później we Wrocławiu.
    Dopiero w drugiej połowie wieku XIX powstały w Warszawie duże wytwórnie wyrobów ze złota i ze srebra, a piękne i artystycznie wykonane wyroby krakowskie zdobyły sobie ogólne uznanie.
    Pierwsza wojna światowa wpłynęła na znaczne  zubożenie  rzemiosła złotniczego, a całkowity prawie brak złota i srebra, które zostały użyte na cele wojenne, spowodował unieruchomienie niemal wszystkich pracowni złotniczych. W okresie międzywojennym złotnictwo rozkwitło na nowo. Z istniejących na terenie kraju ok. 1200 pracowni złotniczych ogromna większość zgrupowana była w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Lublinie.
    Rzemiosło złotnicze jest bowiem rzemiosłem typowym dla wielkich miast. Tylko w dużym środowisku złotnik może zaopatrzyć się w odpowiednią ilość potrzebnych mu do pracy, surowców, tj. złota, srebra, platyny i kamieni szlachetnych oraz odpowiednio urządzić pracownię wyposażoną w chemikalia, narzędzia, gaz świetlny, prąd elektryczny itp. Wreszcie tylko w większym mieście znaleźć może złotnik nabywców na swe cenne wyroby. Poza tym urzędy probiercze, którym złotnicy przedkładają swe wyroby do zbadania i cechowania, znajdują się w wielkich miastach – w Warszawie i Krakowie.
    Około 70% istniejących w tym czasie w Polsce pracowni złotniczych zajmowało się prawie wyłącznie wyrobem biżuterii złotej, jak obrączek ślubnych, pierścionków, bransolet, łańcuszków, kolczyków, brosz itp., pozostałe 30% pracowni zajmowało się przeróbką srebra. Pracownie te wytwarzały zastawy stołowe, a więc najrozmaitsze tace, wazy, czajniki, kosze, sztućce, kasety oraz naczynia i przedmioty liturgiczne, jak monstrancje, krzyże, kielichy, relikwiarze, świeczniki itp.
    W roku 1936 ogólna ilość złota przerobionego w pracowniach złotniczych na obszarze Polski (z wyjątkiem Poznańskiego i Pomorza) wyniosła 1100 kg, a srebra – 29000 kg. Wyroby polskiego rzemiosła złotniczego wyróżniały się nie tylko jakością wykonania, lecz również smakiem artystycznym, to też powstrzymały prawie zupełnie import wyrobów zagranicznych.
    Wojna z Niemcami i krwawa hitlerowska okupacja Polski wyrządziła złotnictwu polskiemu ogromne szkody. Około 70% ogółu wykwalifikowanych mistrzów złotniczych zginęło w niemieckich obozach koncentracyjnych. Oprócz tych niepowetowanych strat w materiale ludzkim wydane przez okupanta ustawy, ograniczające wytwarzanie i handel wyrobami złotniczymi spowodowały znaczne obniżenie ilości i jakości tych wyrobów oraz zlikwidowały wiele zakładów przez skierowanie rzemieślników do zawodów pokrewnych, bardziej związanych z produkcją wojenną. Najboleśniejszym ciosem dla złotnictwa polskiego było barbarzyńskie zniszczenie Warszawy. Znajdowały się tu bowiem i uległy zniszczeniu największe i najlepiej urządzone pracownie i wytwórnie złotnicze. Równie niepowetowane straty poniosło złotnictwo w zabytkach sztuki złotniczej. Wartościowe antyczne srebra oraz wyroby złote zostały zniszczone i połamane lub przetopione i wywiezione przez Niemców. Obrabowano z cennych dzieł sztuki złotniczej polskie muzea, kościoły, a zwłaszcza bóżnice. Opublikowane przez Ministerstwo Kultury i Sztuki straty wojenne zbiorów polskich w dziedzinie rzemiosła artystycznego wyliczają tylko drobną cząstkę rzeczywistych strat. Znaczna część wyrobów złotniczych w naszych muzeach nie była bowiem skatalogowana, opisana ani nawet sfo-tografowana. Nie pomyślano również o ich właściwym przechowaniu i zabezpieczeniu.

    Z najbardziej znanych zabytków zostały zniszczone lub zaginęły: herma św. Magdaleny i relikwiarz Boruty ze Stopnicy, wyroby króla Zygmunta III, znajdujące się w katedrze warszawskiej, posąg srebrny roboty krakowskiej św. Stanisława ze Skałki, kilkaset wyrobów złotniczych z Muzeum Czartoryskich w Krakowie, a wśród nich wiele pamiątkowych klejnotów królów polskich. Zginęły wszystkie wyroby złotnicze Muzeum Narodowego w Warszawie, a wśród nich insygnia władzy króla Augusta III i  jego żony Marii Józefy, zniszczone z rozkazu Hitlera. Nie sposób wyliczać wszystkich strat. Z zagrabionych naszych pamiątek i zabytków sztuki złotniczej udało się odnaleźć i rewindykować skarbce: krakowski, trzemeszneński, sandomierski, wielicki oraz część poznańskiego.
    Po wojnie zrujnowane rzemiosło złotnicze początkowo nie umiało włączyć się w odbudowujące się życie gospodarcze. Dopiero ok. roku 1950 zaczęto organizować spółdzielnie złotnicze, jak „Orno” w Warszawie, „Rytosztuka” w Poznaniu lub „Imago Artis” w Krakowie, które zgrupowały w swych szeregach ludzi o dużym wykształceniu fachowym, odznaczającym się ogromnym umiłowaniem zawodu i troską o odbudowę i | przywrócenie dawnego znaczenia rzemiosłu złotniczemu. Pomocą w ich pracy jest coraz liczniejsza i lepsza literatura fachowa tak – złotnicza, jak i pokrewnych zawodów, wśród której na pierwszym miejscu postawić należy doskonałą pracę pt. „Zegarmistrzostwo” W. M. Podwapińskiego.
      W trosce o właściwą organizację oraz gospodarkę metalami szlachetnymi z początkiem roku 1951 zostało utworzone państwowe przedsiębiorstwo pod nazwą „Centrala Jubilerska”, które rozwijając się z biegiem czasu otrzymało wyłączność dyspozycji wytwórstwem i handlem wyrobami z metali szlachetnych. Przedsiębiorstwo to, przekształcone następnie Zarząd Przemyślu i Handlu Jubilerskiego, rozbudowuje państwowe wytwórnie wyrobów z metali szlachetnych, które poprzez sklepy Państwowego Handlu Detalicznego „Jubiler” zaopatrują społeczeństwo w złotnicze wyroby zdobnicze. Utworzone w większych miastach złotniczo – zegarmistrzowskie punkty usługowe zaspokajają wszelkie potrzeby społeczeństwa w zakresie napraw i przeróbki wyrobów z metali szlachetnych.
     Na zakończenie wspomnieć należy o podjęciu przez Centralny Zarząd Przemysłu i Handlu  Jubilerskiego, na polecenie Ministerstwa Handlu Wewnętrznego,  ogromnej pionierskiej pracy opracowania norm resortowych do przemysłu złotniczo-jubilerskiego. Praca ta niewątpliwie  miała wielkie znaczenie dla dalszego rozwoju złotnictwa w Polsce.

    Tagi: , ,